piątek, 28 czerwca 2013

Provence, France

Z Cannes przenosimy się trochę dalej nad kanał Verdon do Prowansji. Jest to wielka kraina lawendy na południowym-wschodzie Francji. Prowansja - małe, kamienne miasteczka, skutery, zioła, lawenda i specyficzna kuchnia. Jest tu spokojniej niż w środkowej Francji i ciszej. Zakochałam się w tym miejscu od pierwszego wejrzenia.

From Cannes we move a little further to the Canal Verdon in Provence. It's a beautifull land of lavender in the south-east of France. Provence - small stone villages, scooters, herbs, lavender and specific cuisine. It's quieter here than in central France. I fell in love with this place at first sight.

Najwyżej położony most w Europie nad kanałem Verdon, Francja. 

Widok z samochodu w drodze na plaże przy Verdon. Widok był oszałamiający, bo nawet z tej odległości byliśmy w stanie dostrzec łódki i kajaki. Woda w kanale była tak czysta, że aż wydawało się to nierealne.  




Małe kamienne domki i wąskie uliczki - po prostu południe Francji. W miasteczku tuż przy plaży Verdon nie było wielu sklepów. Znalazłam tam sklep z pamiątkami, w którym można było kupić mydła lawendowe, figurki, świeczki, kosmetyki ; sklep spożywczy oraz malutką lodziarnie z lodami podobno najlepszymi w całej Prowansji. 


Po spędzeniu dnia w tym małym miasteczku zauważyłam, że czas płynie tam o wiele wolniej a ludzie są pogodniejsi. Zaczęłam się zastanawiać od czego to zależy? Czy to względne odizolowanie od natłoku technologii czy duża dawka słońca?


A tu już Verdon w całej swojej okazałości (z roweru wodnego!). TOTALNIE BEZ PHOTOSHOPA. 


Najwyższy czas na kąpiel :) Jak widać moje koleżanki było zachwycone i mokre. Woda nie jest stała, ale jest ciepła więc można się w niej moczyć godzinami. Po kanale najczęściej pływa się rowerami wodnymi, które można wypożyczyć przy brzegu, kajakami i pontonami :)

Nie skomentuję tego zdjęcia, ale widać, że ta wodna podróż bardzo mi się podobała!




Grasse w departamencie Alpy nadmorskie we Francji. Chyba najbardziej kojarzone z książką i filmem "Pachnidło".  Znajdują się tu trzy wytwórnie perfum. Ja odwiedziłam najstarszą - Galimard Parfumeur. 

Pamiętacie jak główny bohater "Pachnidła" zawijał swoje "zdobycze" w tłuszcz, z którego później wydobywał ich zapach.  Dokładnie w taki sam sposób można wydobywać zapach wszystkiego. Na zdjęciu wyżej akurat z kwiatów. 

W wytwórni perfum znajduje się sklep z kosmetykami, które są tworzone przez perfumerie. Można znaleźć tam wszystko - od żeli pod prysznic po prawdziwe perfumy :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz