piątek, 4 października 2013

Seriously?



Takie przemyślenia "pseudo artystki" - a więc zapewne mnie :) Dzisiejszy post będzie krótki, aczkolwiek bardzo, ale to bardzo chciałam go napisać. Nie zacznę od cudownej godziny W, bo mamy już trzecią a mimo iż dopiero zaczynam studia w przeciwieństwie do niektórych polityków znam wartość wydarzeń takich jak Powstanie Warszawskie i nie będzie używać wyżej wspomnianej litery do zwrócenia na siebie uwagi. Chcę poruszyć temat, który jakoś ostatnio mnie poruszył. A mianowicie (chyba już o tym pisałam) ocenianiu ludzi, obgadywaniu ich za ich plecami nie wiedząc o nich nic. Bo tak na prawdę nigdy do końca nie wiemy jaki jest drugi człowiek, przez co przeszedł, co dokładnie czuje i jakie emocje przeżywa. O tym mogą dyskutować psycholodzy, więc nie rozwodzę się nad tym dalej. Ludzie popełniają błędy, które mają mniejszy lub większy wpływ na ich dalsze życie. Tylko nikt nie próbuje postawić się na miejscu tych osób! Taką mamy naszą Polską mentalność - oceniamy bez głębszego zastanowienia, po pozorach, żeby samemu pokazać, że jesteśmy lepsi. Wybaczcie, ale jeżeli w taki sposób chcecie podwyższyć sobie ego - współczuję. Jeśli na prawdę coś osiągniecie pogratuluję, ale spotkałam się z pewnymi sytuacjami gdzie plotka nie była już tylko plotką tylko historią pisania przez wielkie P. A nie była to historia tylko "pieprzenie". Rada więc - jak coś Wam nie pasuje mówcie wprost (przecież cenimy sobie szczerość) - jeśli ktoś mnie szczerze zapyta - szczerze odpowiem :) Nie jestem zwolenniczką polityki, ale niestety muszę użyć porównania do niej. Polityka jest oparta na manipulacji narodem (NIESTETY!). Im lepszymi jesteśmy manipulatorami to wygrywamy im lepiej kreujemy plotkę tym więcej osób jest w stanie w nią uwierzyć. Dlatego jak ktoś popełni błąd to najlepiej wyjedzie do innego kraju, ponieważ będzie skończony przez plotkę. Bo teraz liczy się ten kto plotkuję, a ten o którym tworzą się historie (te nie prawdziwe) będzie przegranym. Czy w dzisiejszym świecie istnieją jeszcze jakieś ideały? Czy ja, czy wy je jeszcze macie? To nie jest historia stricte o mnie więc ten rozbudowany wątek też pominę. Zostawiam Was z tym pytaniem na które sami musicie udzielić odpowiedzi.

Na  koniec życzę wam cudownej nocy i polecam genialny album polskiego zespołu SORRY BOYS. Rozgrzewa w długie jesienne wieczory i noce :)


PS. Zapomniałam o sprostowaniu :) "Człowiek odważny to ten, który nie boi się odejść od rzeczy i ludzi, którzy go wyniszczają, nie dają szczęścia i poczucia spełnienia". Mimo pomówień jestem ostatnio wybitnie szczęśliwą osobą, bo odeszłam od czegoś co mnie niszczy i stałam się na nowo sobą kilka miesięcy temu :) 


Dodatkowo chciałabym wszystkim polecić uczelnie UKSW. Może to moje subiektywne zdanie, ale ja uważam (pomimo niewielkich niedociągnięć), że jest na prawdę dobra! Taki ludzi i co niektórych wykładowców nie mogłam sobie nawet wymarzyć :)  Niedługo ukarze się pewien projekt, który jest dopiero w planach, dlatego nie mogę powiedzieć nic więcej. Jako przyszli dziennikarze zapewnimy Wam mnóstwo emocji, płaczu i śmiechu :) Więcej informacji już niedługo również na moim blogu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz