Jesienią moda na ulicach Warszawy kwitnie, dlatego zdecydowałam się napisać co nieco o ciuchach. Jesienią ubieramy się na tak zwaną cebulkę dlatego nietrudno jest wymyślać nam coraz to nowe stylizacje. Ja jestem wierna sukienkom i spódnicom (na każdą porę roku) i wielkim swetrom! Ale w tym roku zaszalałam i podążam za modą w moim ulubionym stylu - retro. W tym sezonie króluje kolor bordowy - ja też skusiłam się na buty i torebkę w tym kolorze i nie żałuję! Na zdjęciach znajdziecie jesienne outfity, które bardzo mi się spodobały :) Niestety zaczął się rok akademicki i nie zdążyłam się zająć sfotografowaniem stylizacji osobiście, ale mam nadzieję, że w czasie weekendu to nadrobię :) Zmiany? Wielkie! Studia to coś cudownego, oczywiście jak się spotka genialnych ludzi z poczuciem humoru (ja spotkałam :) ). Wygląda na to, że coś się w życiu może człowiekowi udać! Jesień i "ciężka" pogoda nie zniszczy mi cudownego humoru.
Autumnfashionon thestreets of Warsawblooms, so I decided towritea bit about theclothes.Autumndressupthe so-calledonionbecauseit is easy toinventusmore and more newdesigns. I amfaithfuldressesand skirts (at any time of the year)and a big sweaters ! But this yearpushed the boat outandI follow thefashionof myfavorite style- retro. This seasondominated bythe colorburgundy -I amalsotemptedtoshoes andbagin this coloranddo not regret it!
Retro słodkości! Ja się zakochałam. Stylizacja jest prosta. Oryginalności dodają jej ciekawe skarpetki i okulary. Z chęcią wypróbuję jej tej jesieni. Jeśli jest zimno skarpetki można zastąpić rajstopami a na sukienkę zarzucić jesienny płaszcz.
Dżinsy typu boyfriend, sweter oversize a do tego brązowe sznurowane buty - czyli recepta na kolejną ciekawą jesienną stylizację. Zmieniać sweter i dżinsy - przetrwać całą jesień :)
I mamy moją ukochaną sukienkę. Kto powiedział, że pastele nie są jesienne? Wystarczą karmelowe czy brązowe dodatki i mamy stylizację idealną. Ja jednak zmieniłabym sukienkę na pastelowo różową, ale co kto woli.
Zara zawsze jest przygotowania z serii kurtek i płaszczy zimowych. Ja
jestem im wierna, a ta dwójka jest moim zdaniem bez konkorencyjna.
Ostatnia stylizacja jest bardzo bardzo basic. Czarne rurki, zwykły biały t-shirt, czerń i biel. Szyku i oryginalności nadaje ciekawie skrojony płaszcz. Zdecydowana klasyka a zarazem HIT!!!
Na koniec dla Was troszkę Arctic Monkeys. Ostatnio mam ogromną fazę na tą piosenkę (innym też się to przejawiam) i mogę jej słuchać non stop, zapętlenie. Gorąco zachęcam :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz