Liście powoli zaczynają spadać z drzew, a dwa dni temu zaczęła się kalendarzowa jesień. Jakoś nigdy nie była moją ulubioną porą roku, a raczej okresem przejściowym między latem a zimą (którą wprost uwielbiam). Jest czasem początków studiów, spacerów po warszawskich Łazienkach Królewskich, piątkowych spotkań w Starbucksie, czytania nałogowo książek, a teraz dodatkowo prób w cudownym zespole Underground. Ja w moich marzeniach widzę piękną złotą jesień, która mam nadzieję taką będzie w roku 2013! Przedstawiam Wam jesień, którą kocham najbardziej! The leavesslowlystart to fallfrom the trees, andtwo daysago began anautumn.It neverhave been myfavorite season, rather atransition period betweensummer and winter(whichI just love!).It'sa startstudying on univercity and walking in theWarsaw's Royal Baths,Fridaymeetingsat Starbucks,readingbooks, and nowmeetings with the best musical group - Underground.In my dreamsI see abeautiful goldenautumn,which I hopewill bein 2013!I want to show you THE AUTUMNI lovethe most!
Po letnim sezonie festiwalowym, nastaje jesienny czas na koncerty w
klubach muzycznych. Oczywiście najbardziej znanymi w Warszawie (jeśli
chodzi o muzykę, którą się interesuję) - Stodoła i Palladium. Polecam,
bo atmosfera mimo chłodnego wiatru na dworze, jest gorąca. I można
poznać przyjaciół na całe życie (poważnie!).
Wspominałam już o spacerach! Jak nie pada jesienią warszawskie parki po prostu kwitną. Ogród Saski, Łazienki Królewskie, Park Skaryszewski, Forty Bema to chyba te, które lubię najbardziej - wprost kocham. Zapraszam więc Was na prawdziwy jesienny spacer.
Jesienią napada mnie wena na pisanie i czytanie. Długie jesienne noce spędzam na czytaniu długich powieści i pisaniu swoich własnych opowiadań, więc czekajcie z niecierpliwością.
Słodkiej kawy czas. Jeszcze nie gorąca czekolada (to zostawmy sobie na
jesień), ale zdecydowanie słodka Pumpkin Latte ze Starbucks Coffee.
Miałam taką jesienno-zimową tradycję z moim najlepszym przyjacielem, że w
jeden dzień w tygodniu, (zwykle był to piątek) siadaliśmy w kawiarni zamawialiśmy kawę i gadaliśmy bez opamiętania. Bezcenne!
Jesienne wyjazdy są niesamowite. Zwykle są to szkolne wycieczki, ale ja
gdy tylko mogę wyrwać się gdzieś w jesienny weekend uciekam po za miasto
- w góry, nad jeziora, czy do bajecznej jesienią Anglii.
Nic tak nie poprawia humoru jak jesienne zakupy, niezależnie czy jest to sweter, torebka czy po prostu ołówki do szkicowania. Ja na zakupy lubię chodzić sama, w jakieś oryginalne miejsca. Przerażają mnie centra handlowe, chociaż na moje nieszczęście często tam bywam.
Na jesieni zaczynają się nowe serie moich ukochanych seriali (na prawdę jestem rąbnięta na tym punkcie!), chodzenie do kina nabiera jakiegoś innego znaczenia, a muzyki słucha się z zamkniętymi oczami, wśród otaczających świec.
Taka jest ta moja jesień. Już jutro mój jesienny outfit i trochę o jesiennych ciuszkach.
Arctic Monkeys dobrzy są na każdą porę roku. Jesienią wybieram ten przecudowny album akustyczny w którym się zakochałam. Przesłuchajcie, gorąco polecam!
świetny blog <3
OdpowiedzUsuń