niedziela, 11 sierpnia 2013

Ach. Really?



Dzięki pewnej genialnej osobie trochę zmieniliśmy image.  Zaczęłam pisać tego bloga, chyba po to, żeby się sprawdzić, żeby pokonać swoje własne bariery i uprzedzenia. Do świata, do ludzi. Okazało się jednak, że pokochałam pisać dla Was, o sobie, o ludzkich historiach, o wszystkim i o niczym. Pokochałam tą stronę i włożyłam w nią całą duszę. Dzisiejszy post jest raczej o niczym niż o czymś. Mam nadzieję, że nadal ze mną jesteście. To (wszystko) dla Was :)

Thanks to a brilliant person who changed image of my page. I started writing this blog, I think just to test myself, in order to overcome my own barriers and prejudices. For the people, for the world. But it turned out that I loved to write for you, about you, about human stories, about everything and nothing. I loved this site and put my heart and soul into it. Today's post is about nothing more than something. I hope you're still with me. It's (all) for you :)





Życie czasami nie jest takie jakie byśmy chcieli, żeby było. W chwilach zwątpienia warto wziąć się w garść i pomyśleć o przyszłości, która może przynieść nam tyle cudownych przeżyć. Nie rezygnuj!



Kiedy widzisz coś pięknego....
Kiedy odczuwasz piękno świata.....
Kiedy jesteś sobą......
Kiedy tańczysz.....
Kiedy kochasz......
Kiedy wiesz, że wszystko było fikcją.....
Kiedy jesteś z przyjaciółmi.....   






Kiedy myślisz, że wszystko stracone......
Pamiętaj.... Że Ty też możesz być bohaterem. Zawsze będziesz jeśli przezwyciężysz swoje własne słabości, jeśli nie będziesz udawał, będziesz sobą. Twoje marzenia są bardzo blisko, wystarczy zrobić krok w ich stronę i spróbować ich dotknąć. Ziarnko piasku na pustynni jest potencjalnie nie znaczące, ale gdyby go nie było, nie byłoby małego kawałka pustynni.  



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz