Jeden tytuł - SEX AND THE CITY. Historia Nowego Jorku, pozornie odległego. Mimo wszystko po tym jak wciągnęłam się w losy tych czterech kobiet, stwierdziłam, że nasz świat w Warszawie "prawie" niczym się nie różni. Coraz trudniej jest nam być w związkach, choć poszukujemy księcia z bajki jak główna bohaterka Carrie. Jeśli Kudła z wyboru odrzuca mężczyzn po to by być sama to coś jest tu nie tak! Czasami czuję się jak Carrie. Może przez podejście? Może dlatego, że jej przygody były równie "dramowe" jak moje? Nie wiem. Mam przyjaciółki , które bardzo kocham, przyjaciela bez którego nie mogę żyć i moje życie zmierza w dobrym kierunku, ale czy aby na pewno? Może też chciałabym być kiedyś taką bohaterką serialu? Pisać, bo to kocham, móc podążać za pasją, którą jest moda i fotografia. Ale mimo wszystko dla mnie Nowy York to taka wielka Warszawa, a życie nie jest wcale łatwiejsze :)
One title - SEX AND THE CITY. History of New York, seemingly distant. Still, after I pulled up in the fate of these four women, I found that our world is in Warsaw is "almost" the same. It's increasingly difficult to us to be in relationships, but we are looking for Prince Charming as the main character Carrie. If Kudla of her own choice rejects men in order to be alone then something is wrong! Sometimes I feel like Carrie. Maybe the approach? Maybe it's because of her adventures were as "drama" like mine? I don't know. I have girlfriends who I love very much, friend with whom I can't live my life and I'm moving in the right direction, but is it all? Maybe I would like to be this kind of caracter? Write, because I love it, to be able to follow the passion which is fashion and photography. But despite all this for me New York is such a big Warsaw, and life isn't easy at all :)
Co mnie jeszcze inspiruje? Skomplikowana miłość Carrie i Ms. Big'a. Historia miłosna, która nie jest ckliwa. Jest wręcz przesiąknięta realizmem, problemami i flustracją. Jeśli WSZYSTKO jest idealnie to coś jest nie tak. Ale może księżniczka znajdzie swojego księcia?
Nie wiem dlaczego, ale ja tam ich uwielbiam. Mam nadzieję, że nie jestem jedyna. A dla Was moja ukochana piosenka, która znalazła się w soundtracku serialu.










A nie frustracją*?
OdpowiedzUsuń