czwartek, 18 lipca 2013

A little makeover!

Mam za sobą ciężki, ale przyjemny dzień. Wiecie, żeby pójść na wycieczkę pieszą nie trzeba jechać w góry? Wystarczy pobiegać po Warszawie! Ale i tak nie było mi dość. Wraz ze znajomymi objechałam te złe i dobre wspomnienia, rowerowo oczywiście. Ale nie o tym miał być dzisiejszy post. Chciałam pochwalić się i zachęcić każdego do metamorfoz. Moja fryzura (krótka i ruda) bardzo mi się znudziła. Miałam na głowie tyle kolorów i kombinacji fryzur, że nie zliczę, ale zawsze nie wiem jakim cudem pojawiał się rudy i włosy krótkie. Zawsze chciałam mieć długie włosy i znalazłam na to sposób. Zobaczcie sami!

 I have been a long but enjoyable day. You know, to go hiking you don't have to go to the mountains? Just jog in Warsaw! Even so, for me it wasn't enough. Together with my friends I toured the good and bad memories, bicycle of course. But that's not what was supposed to be today's post. I wanted to show off and encourage everyone to metamorphosis. My hair (short and ginger) I really got bored with it. I had on the head many combination and so many colors and styles that won't count it, but I always, don't know how my hair begins to be red and short. I always wanted to have long hair and I found a way. See for yourself!


 Przed (before):




Po (after): 

 

Moim zdaniem efekt jest BOSKI. I jestem bardzo, bardzo zadowolona! Niestety jest to mój ostatni post w tym tygodniu, ponieważ wybieram się na JAROCIN FESTIWAL. Oczywiście obiecuję zdać dokładną relacje z podróży i festiwalu.Ciao!

In my opinion, the effect is DIVINE. I am very, very happy! Unfortunately this is my last post this week, because I go to JAROCIN Festival. Of course, I promise to pass the exact relation of travel and festival.
 
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz