niedziela, 14 lipca 2013

Opener vol.2

Obiecałam już dawno post o Openerze i koncertach. Jakości moich filmów są z różnych względów złej jakości (skoki, wrzaski etc.). Powiem tylko kilka słów wstępu. Artyści grali na trzech scenach : main stage, tent stage i alter stage. Ci najbardziej znani jak się domyślacie na głównej. Reszta dzieliła się na dwie pozostałe. Ja zdam krótką relacje z moich ulubionych występów.
  
I promised a long time ago post about Opener and concerts. The quality of my videos are a variety of reasons of poor quality (jumping, screaming, etc..). Let me just say a few words of introduction. Artists played on three stages: main stage tent, stage and alter stage. Those best known played at main stage. The rest was divided into two others. I pass my brief relationship with my favorite shows.
 

DAVID PODSIADŁO

Wielkie zaskoczenie bo jako wielka gwiazda Xfactora nie zniknął, tylko nadal robi to co kocha i to na jaką skale. Teraz mogę potwierdzić : na żywo brzmi lepiej niż w telewizji. Wiadomo, że mamy różne gusta, ale dla mnie jest to autentyczna perełka. Zagrał pierwszego dnia festiwalu i zrobił niesamowite wrażenie.



MARIA PESZEK

Nie wiem czy to przez to, że zakochałam się w jej ostatniej płycie od pierwszego przesłuchania czy to realna jakoś show, ale ten koncert był legendarny. Niby prostota, niby zdystansowanie, a po chwili burza emocji i szał. Taką Peszek lubię najbardziej. Nie oczekiwałam takiego show i tak cudownych przeżyć, ale widać można się pozytywnie zaskoczyć. 



BLUR

Bardzo wyczekiwany, wzbudził wiele pozytywnych emocji i uczestników HOF'a. Ja nie jestem zagorzałą fanką tego zespołu, ale po tym koncercie chyba zacznę ich słuchać częściej. Największym hitem Song 2 zagrali na sam koniec koncertu. 


 KINGS OF LEON 

Największe i niestety najgorsze wrażenie. Uwielbiam ten zespół i od kiedy pamiętam chciałam ich zobaczyć na koncercie. Nie wiecie jaki miałam zonk jak zobaczyłam że będą grać na openerze. Cały czas szykowałam się na niezapomniane. Niestety rzeczywistość była inna - byłam za niska i praktycznie nic nie widziałam, nagłośnienie było słabe a zespół wcale nie porywał publiczności. Najlepsze i najbardziej znane piosenki grali na samym końcu, a wtedy widziałam już scenę z dużo dalszej odległości. 



  RIHANNA(not Opener)

Choć to jednak już nie opener, a w nagraniach zabrakło zdecydowanie Arcticów :c Rihanna mimo opinii innych, podobała mi się. Nie było aż takiego WOW, staniki nie latały ale i tak uważam, że to było coś!


Aż wreszcie po tym wszystkim wielki powrót do domu i było LEGENDARNIE!!!
And finally, after all the great coming home and it was legendary!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz